Falstart na boisku, idealne wejście w sezon ultrasów
Rozpisać się należy natomiast na temat tego, co działo się na trybunach. Na początku meczu UWM prezentuje podwieszaną sektorówke ze snajperem, który strzela z karabinu w logo 1 ligii, które wykonane było na czarnej folii z miejscami na podświetlenie. Był strzał, byly widoczne wystrzały z karabinu, w końcu zostało podświetlone też logo 1 ligi. Jasno wyraziliśmy tą oprawą jakie są nasze oczekiwania wobec piłkarzy w tym sezonie.
W 2 połowie w górę poszła sektorówka z postacią w kombinezonie do badań naukowych, która nachylała się nad mikroskopem. Był też symbol DNA w naszych kolorach. Całość dopełniły dymy czerwone, białe i niebieskie, które idealnie zadymiły miejsce, w którym akurat siedzieli sobie stróże prawa. No cóż za przypadek ;)
Oczywiście nie mogło zabraknąć stroboskopów, ogni wrocławskich oraz rac - wszystko dało bardzo schludny obraz naszego ultrasowskiwgo trudu.
Gości z Nowego Sącza wraz ze zgodowiczami z Tychów około 200 - doping bez bluzgów.
Dostali się natomiast sędziemu Wójcikowi, który udowodnił, że jest tylko zwykłym parodystą a nie poważną osobą. Niestety takie są uroki 2 ligi.
Teraz mobilizacja, za tydzień czeka nas trudny mecz na wyjeździe w Stalowej Woli. Niestety także w piątek. Więcej informacji w tym temacie niebawem.
Podsumowując - cieszy frekwencja na tym meczu, martwi postawa na boisku, ale głowy go góry, lecimy dalej, do boju TSP!
